niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 4

Wieczór:
Wieczorem cały czas myślałam o tym tym czarującym chłopaku,.. o Niall.... 
Nie mogłam zapomnieć o  nim, czułam że chcę jeszcze raz się z nim spotkać, ale czy to bedzie możliwe po za przesłuchaniami? Z  przemyśleń wurwał mnie głos Telefony dzwiniła Miśka .
- Halo, miśka co się stało- odbierając telefon wypowiedziałam te słowa
-Nic, miałam takie przeczucie żeby zadzwonić do ciebie- usłuszałam głos przyjaciółki
- to twoje przeczucie Cię nie zawiodła- odpowiedziałam na jej wyznaie
- no to mów co się stało- dodała,a po chwili opowiadałam jej całom sytuację z Niallem jak mi bardzo się spodobał
- Niewiem co Ci powiedzieć , jakoś trzeba bedzie się do nich zbliżyć na przesłuchaniu, albo jak bedą przyjeżdzać w sprawie sali na konkur do naszej szkoły- mówiła dalej- pomogę Ci nie martw się- dodała jeszcze
- Dzięki - odpowiedziałam
- A tak wgl. to wysłałaś zgłoszenie na przesłuchanie - mówiła nadal Miśka 
-A no tak przesłuchania-odpowiedziałam i rozłoczyłam rozmowę z przyjaciółkom- Formularz zgłoszeń, muszę go wysłać- dodałam po chwili
- dobra jaki to adres e-mail był, a no tak- mowłam nadal sama do siebie wpisując jednocześnie adres e-mailowy na który miałam wysłać zgłoszenie-Już- dodałam zamykając laptop ruszając w stronę mojej sypialni. wchodząc do pokoju siadłam na róg łóżka i wziełam drugi telefon z szafki nocnej
--- Wiadomość do Loli , Carly, Majki i Martiny:
                             
                                             Dzisiaj jest impreza w klubie na przedmieściach.. Idziemy?
                                                                                                          Tini xd
Wyślij:
Odkładając telefon z powrotem na szafkę udałam się do mojej ogromnej garderobu
( pewnie zastanawiacie się skąd mam taki wielki dom moji rodzice są bogaci, tak naprawde to ja mieszkam z nimi, ale oni bardzo często wyjeżdzajom na jakieś spotkania biznesowe i przeważnie sama jestem w tym wielkim domu).
Nie miałam pojęcia w co się ubrać, zawsze mam taki dylemat. Po poszukiwaniach idealnego stroju postanowiłam że założę:
. Biorąc ubrania z garderoby udałąm sie do łazienki zaczepiając o swoj pokój, aby sprawdzić czy czasami nie dostałam żadnej wiadomości od którejś z dziewczyn. Biorąc swojego nowiuskiego samsunga galaxy s5 odczytałam 4 wiadomości od dziewczyn. Wszytkie napisały że bedą u mnie za godzinę ... pewnie juz sie zgadały. -Została mi niecała godzina - powiedziałam sama do siebie patrząc na zegarek  w telefonie. Postanowiłam kontynować dalsze plany. W łazience puściłam wodę do wany i wlałam płyn do konpieli o smaku mango, którego zapach rozchodził sie po całym pomieszczeniu. Wchodząc do wany właczyłam otwarzacz z muzykom i puściłam swoją ulubionom piosenkę od niedawna.Wsłuchałam się w rytm muzyki i próbowałam się zrelaksować. Leżałam tak w wanie z 20 minut, nie chciałm z niej wychodzić, ale za 25 minut bedą dziewczyny. Powoli wygramoliłam się z wany i owinełam się ręcznikiem osuszając jednocześnie swoje ciało. po osuszeniu podeszłam do lusterka z zaczełam przeczesiwać włosy a nastepnie je suszyć. po niecałych 10 minutach byłam juz gotowa, aby nałożyć na siebie wybrany wczesniej strój. po nałożeniu na siebie ubrań wziełam sie za delikatny makijaż. Na twarznałożyłam cieniktką warstwę pudru, na oczach zrobiłam dwie identyczne kreski eyeliner,a na rzęsy nałozyłąm wodoodporny tusz. Byłam juz prawie gotowa na policzki nałożyłam delikatny róż i na tym skończyłam swój mekap.Zostały jeszcze tylko włosy postanowiłam je rozpuscić, aby pokazać ich naturalne piękno. Schodząc na duł po krętych schodach usłuszałam dzwonek - Pewnie to dziewczyny- powiedziałam i podbiegłamdo dzwi po drodze małosie nie zabiłam na wysokich butach, ale szczegól. otwierając drzwi ujżałam przed sobom 4 wystrojone przyjaciółki- Hej- mówiłam - Pięknie wygłądacir - dodałam z uśmiechem
- Hej, ty też naprawdeę wyglądasz bombowo- odpowiedziała Lola
- No to co gotowe - powiedziłam te słowa w stronę dziewczyn
- Gotowe - odpowiedziały a ja w tym czasie pakowałam telefon do torebki chusteczi i czerwona pomatkę.
- Idziemy juz zamówiłam dla nas taxi-powiedziałam do dziewczyn
-Taxi? Myślałam że jedziemy twoim samochodem?- zapytała Marika
- Tak taxi , bo mam zamiar trochę dzisiaj zaszaleć- odpowiedziałam przyjaciółce
Pod dom podjechała taxi. Wsiadając grzecznie przywitałyśmy się z kierowcom i podołyśmy mu adres na który chciały byśmy się dostać. Po niecałych 15 minutach byłyśmy już pod loklaem w którym odbywała sie dyskoteka. Grzecznie podziekowałam kierowcy przytym wreczając mu banknoty i ruszyłam razem z przyjaciółkami do środka klubu. W wewnątrz budynu było straasznie dużo ludzi, przechodząc załuważyłysmy, że w środku znajdują se  sławne gwiady muzyki i nie tylko. Podchodząc do baru zamówiłyśmy sobie podrinku. Pijąc nasze procent usłuszałam piosenkę i odrazu wiegłam na parkiet i zaczełam sie wugłupiać w rytm piosenki. Po niecałych 10 sekundach dziewczyny bawiły sie razem ze mną. Wiele ludzi zwracało na nas uwagę bo nie zachowywałyśmy się normalnie.Tanczyłyśmy tak jeszcze z 5 piosenek, po tej 5 postanowiłyśmy zejść z parkietu i chwilkę odpocząc. Podchodząc do baru zauważyłam....
Nie to nie mogi być oni.. To nie mógł być on ...
- Patrzcie dziewczyny to chłopaki z 1D, może do nich podejdziemy- powiedziałm do dziewczyn stojących obok mnie
-Jasne- odpowieddziała Carla, a po chwili juz jej z nami nie było bo kierowała się w stronę chłopców
-Hej chłopaki co wy tu robicie?- zapytała zelono włosa dziewczyna 5 chłopaków siedzącej przy ogromnym stoliku.
- Hej, bawimy się, a wy? odpowiedział dziewczynie mulat puszczając jednoczęśnie oczko do Martiny
- A spooko to nie przyszkadzamy- dodałam i już miałam kierować sie w przeciwną stronę gdy nagle usłyszałam ten głos ... ten wyjątkowy głos.
-A może się do nas przysiądziecie i razem się zabawimy, co wy na to chłopaki?- powiedział Niall niespuszczając ze mnie wzroku. W tej chwili poczułam jak po mojim cielprzechodzą ciarki, przyjemne ciarki.
- Tak siadajcie- powiedział chłopak w pasiastej bluzce jednocześnie posuwając się, aby zrobić nam miejsce.
Nie zdążyłam nic odpowiedzieć, bo dziewczyny już siedziały kolo chłopców, a ja stałam jak głupia patrząc siś na nich
-No siadaj nie gryziemy- wyrwał mnie z transu chłopak w lokach. Posłuchają rozkazu chłopaka siadłam pomiedzy Liamem a, Niallem .
-Czego sie napijecie- zapytał się nas Zayn wstając z kanapy
- My.... -odpowiedziała Majka - to co wy schęciom napijemy się tego co piją takie sławne gwiazdki- dodała z naciskiem na GWIAZDKI
- Ejjj.. tylko nie gwiazdki wypraszam sobie- odpowiedział obrażony Louis- jak coś to gwiazdy, my nie jesteśmy jak Justin Bieber- w tym czasie wszyscy wubuchneli śmiechem już każdy wiedział o co chodzi pasiastemu
- Przepraszam - wydukała z siebie Majka jednocześnie robiąc przy tym słodkie oczenta.
- Dobra to ja idę zamówić alko- dodał Zayn i zniknoł gdzieś w tłumie.


# 3 godziny pożniej:
Wszyscy byli nieźle spici, bo każdemu coś odwalało. Harry i Carlom siedzieli na końcu kanapy i sie lizali .., ja z Liamem robiliśmy wszystkim zdjęcia a przeważnie naszym gołombeczkom żeby mnieć dowody ich szaleństwu. Reszta część bawiła sie na parkiecie im również robiliśmy zdjęcia bo nie mogliśmy sie pochamować ze śmiechu jak wiidzieliśmy co chłopaki wyprawiają z dziewczynami
- Czy ty to widzisz? - zapytał mnie Liam
- Ale coo? bo narazie widzę tylko jakiś debili na parkiecie
- To- pokazał mi Liam na Nialla całującego się z miśkom, moją najlepszom przyjaciółkom.
- Co, dlaczego ona nie mogę e to uwierzyć- mowłam te słowa wygiegając z klubu. Za sobom słyszałam tylko wołania Liama, abym sie zatrzymała, ale nie miałam ochoty go słuchać. Biegłam!
Nie mogłam w to uwierzyć to byli oni, dlaczego oni czy hostoria lubi sie powtarzać niewierzę. Na zewnątrz oparłam sie o murek i sunełam się do pozycji siedzącej, a moja głowa polądowała na kolana. łzy spływały mi po twrzy, byłam na tyle trzeźwa żeby ogarnoć tom całom sytuację. Siedząc w swojich zamyśleniach dlaczego to sie stało? dlaczego to oni? ktoś doknoł mnie po koloanie. Podnosząc głowę zobaczyłam jego...
- Co ty tu robisz...



Rozdział 4 za mną mam nadzieję że wam się spodoba następny rozdział ukaże się niebawem Przepraszam za błędy. Jesteście ciekawi kim był chłopak który przyszedł posieszyć Martinę czytaj dalsze rozdziały
                                                   Czytasz to skomentuj
                                                                                       Dzięki

Brak komentarzy: