Rozdział 6:
W domu siedziała Marika, co ona wogóle tu robiła? Jeszcze ma śmielność tu przychodzić, ska ona ma klucze do mojego domu? Podeszłam do niej donosnym głosem skierowałam do niej kilka słów
- Co ty tu robisz, skąd masz klucze?
- Boże, jesteś martwiłam się o ciebie, gdzie byłaś?
- Gdzie byłam to chyba najmniejszy twój problem, co?
- O co Ci chodzi, całom noc się o ciebie martwiłam
- Martwiłaś, ty się o mnie martwiłaś, nie żartuj byłaś raczej zajęta, aby się martwić o mnie nie uważasz
- Co o czym tu mówisz?
- O tobie i Niall ' u , o was jak mogłaś mi to zrobić
- Ale....
- Ale zdradziłaś mnie, wiedziałaś że mi się podoba a ty co zaczełaś sie z nim całować i ty się o mnie martwiłaś
- Przepraszam to nie tak jak myslisz
- A jak, może wymusił to na tobie, ale już mi na nim nie zależy zrozumiałam że to tylko zwykłe zauroczenie, które już mi mineło już go nie chce możesz sobie go wziąć
- Proszę Cię
- Zostaw mnie samom, wyjdź stąd
-Przepraszam- powiedziała Marika i wyszła z domu. Czułam,że mi ulżyło, ale też czegoś mi brakowało, brakowało mi jej. Wiem zraniła mnie, ale jom kocham, nie chcę jej stracic. Siedziałam tak do godziny 16 . Siegnęłam po gitarę która stała w rogu pokoju i zaczęłam grać i
śpiewać ( nie patrzcie kto to śpiew wyobrażcie sobie, że to śpiewa Tini)
Nic się dla mnie w tamtej chwili nie liczyło czułam że śpiewam to dla niej. Po skończonej piosence udałam się do kuchni, aby coś zjeść. Wyciagnełam z lodówki sałatkę z kurczaka z sosem czosnkowym śięgnełam po wideleć siadając na blat i zaczełam jeść. Delektowałam się smakiem saładki dopóki nie zadzwonił mój telefon. pobiegłam szybko do salonu po elektroniczne uządzenie
- Jakiś obcy numer, kto to może być- powiedziałam sama do siebie
Odebrałam. Z słóchawki wydobył się głos chłopaka u którego spędziłam noc to był Liam. Zaprosił mnie i dziewczyny do siebie i chłopaków na małom imprezkę nad basenem zodziłam się. Tak wiem będzie tam Niall i Marika , ale to już przeszłoś już nic nie czuję do niego. Zadzwoniłam do Carly, aby przekazała wszystkim dziewczynom że mamy zapraszenie na imprezę nad basenem u chłopaków. Kazałam jej, aby się stawiły u mnie o 17 bo impreza zaczyna się 18 , a pojedziemy moim samochodem. Dostałam wiadomość od Carly, że wszytkie będą o umówionej porze. Zostało mi 45 minut, szybko pobiegłam po prysznic, aby być świeża. Kąpiel zajęła mi to 10 minut. Po wyjściu z łazienki udałam się do garderoby. Z niej wyciagnełam to:

i założyłam na siebie. Pobiegłam szybko do mojej toaletki i zaczęłam robić sobie makijaż. Na twarz nałożyłam sobie bardzo małom ilość pudru, na oczach zrobiłam dwie idealne cienkie kreski, rzęsy pokryłam wodoodpornym tuszem, a na usta nałożyłam różową szminkę. Włosy postanowiłam rozpuścić, przeczesałam je szczotką i założyłam na głowę czapkę. Cały efekt był świetny. Z sypiajni zabrałam jeszcze czarną kopertówkę do, której włożyłam różową szminkę, chusteczki, telefon i zbiegłam na duł. W salonie przed lustrem wykonałam drobne poprawki i wyszłam przed dom, gdzie czekały na mnie dziewczyny. Przed domem była tylko Marika. Zamknęłam do i wżóciłam kluczyki do kopertówki. W tym czasie podeszła do mnie dziewczyna ubrana w to:

.
- Możemy porozmawiać, chciałam Cię przeprosić za wszystko, dopiero dzisiaj zrozumiałam jak Cię bardzo zraniłam, jak zawsze Cię raniłam jeżeli chodziło o chłopaka, przepraszam wybaczysz mi?- zapytała mnie dziewczyna z smutnom minom. Nic jej nie odpowiedziałam tylko ją do siebie przytuliłam. Z jej ust wydobyło się tylko krótkie słowo- dziękuję -. W pewnym momencie na podwórko weszłu trzy dziewczyny ubrane w to:
Majka

Lola

Carla

- No cześć dziewczyny, jak tam gotowe- krzyknęła Carla
- Jasne, chodzcie do samochodu- odpowiedziałam i ruszyłyśmy w stronę pojazdu. Siedziąc w samochodzie siegnełam to kopertówki po telefon i napisałam Li, że niedługo bedziemy. Odpisał mi, że już czekajom na nasz przyjazd. Weszłam jeszcze do galeri zdjęć i pokazałam dziewczynom co robiły na imprezie miedzy innymi zdjęcie jak Carla całuję się z Harrym i Marika z Niallem i dużo innych. Dziewczyny były w szoku tym co zobaczyły, szczególnie.DCarla bo nigdy nie przeczuwała, że pocałuje kogoś takiego jak Harry Style. Po 10 minutach oglądania zdjęć ruszyłyśmy w drogę. Jechałyśmy 15 minut. Podjeżdżając pod wielką wille chłopaków, dziewczyny nie mogły wydusić z siebie , ani słowa. Szybko je ogarnnęlam i zaciągnęłam do środka nie zdążyłam nacisknąć dzwonka , bo dżwi otworzył nam Louis
- Hej dziewczyny, ślicznie wyglądacie, chodzie chłopaki już czekajom- mówił jednocześnie zapraszając nas do środka.
- Hej Lou, miło Cię widziec - odpowiedziałam chłopakowi i ruszyłam za nim ciągnoc dziewczyny za sobą. Szłyśmy tak przez wielki korytarz prowadząc nad basen. Po krótkiej wędrówce weszłyśmy na ogromny basen, a za nim ogród. Mowę mi odebrało było tu tak pięknie. Dziewczyny również zachwycały się tak pięknym widokiem.
- Hej, dziewczyny- krzyknął Zayn i podszedł z resztom chłopaków do nas
- hej - odpowiedziałyśmy jednocześnie
- ślicznie wyglądacie, ale chyba impreza nad basenem kojarzy się z bikini ym?- zapytał nas Harry
- Impreza nad basenem, a nie w basenie, rozróżniasz - odpowiedziała mu Carla
- Ym... tak, ale słońce nie donerwuj się tak , nie pamiętasz wczoraj co się działo
- Pamiętam, bardzo dobrze
- to kiedy to powturzymy skarbie, może dziś?
- po pierwsze skarbie to mów do swojego pluszaka, a nie do mnie, a po drugie to nie napalaj się bo to już się skarbie- odpowiedziała mu Carla. Harry chciał coś jeszcze powiedzieć, ale przerwał mu Li, abyśmy zaczęli naszą imprezę. DJ włączył muzykę i wszyscy zaczęli się bawić. Niall co cwilę podbiegał do stolika z jedzeniem aby coś przekąsić i zaraz wracał spowrotem. Bawiliśmy się takk z 3 godziny. W pewnym momencie Harry zawołał wszystkich chłopaków i zaczęli silnie o czymś dyskutować, my natomiast stałyśmy i się im przyglądałyśmy. Stali tak z 5 minut i dyskutowali, po chwili odwrócili się i Harry skierował do nas słowa
- Dziewczyny jesteście strasznie suche- powiedział i zaczoł biec z chłopakami w naszą stronę. Uciekałyśmy ile sił nam starczyło w nogach po całym ogrodzie, ale i tak nas złapali. Chwycili nas na ręce i nieśli nas w stronę basenu. Próbowałam się wyrwać z rąk Liama, ale wszystko było na marne. Zaczęli biec i wskoczyli z nami do basenu trzymając nas na rekach.
- O boże zimna, zabiję Cię Liam zobaczysz - dodałam i zacełęłam płynąć w stronę chłopaka. Chłopak próbował przedemną uciec ale okazał sie dosyć słabym pływakiem więc bez najmniejszego wysiłku go dogoniłam.
- Nie żyjesz - krzyknęłam i zaczełam chlapać chłopaka. Reszta przyjaciół przyłączyła sie do nas i zaczęła się wojna na wodę. Po godzinej zabawie w wodzie wyszliśmy z wody. Wyglądaliśmy jak potwory oczywiście my dziewczyny. Rozmazany makijaż, mokre ubrania włosy rozwalone. Tragedia.Chłopcy pociągneli nas za sobą i każdy zabrał jedną z nas do swojego pokoju, aby dać nam ubrania na przebranie. Udałam się z Liamem. W środku jego królestwa chłopak wyciągnoł z garderoby jego koszulkę i dresy, który póżniej przekazał mi. Weszłąm do jego łazienki ściągnełam mokre ubrania i założyłam suche. Zmyłam rozmazany makijaż i udałam się z powrotem do chłopaka. Czekał , aż wyjdę z łazienki i sam żeby sam mógł się przebrać. Chłopak znajdował się już w łazience zauważyłam gitarę. Śiegnęłam po nią i zaczęłam
grać( wyobraż sb że spiewą to tini i gra na gitarze )
Oczami Liama :
Wyglądała tak cudownie w moim dresie tak uroczo, już miałem wychodzić kiedy usłyszałem śpiewającą Tini. Miała przepiękny głos. Otworzyłem cichutko dżwi aby jej nie przyszkadzać. Ujrzałem dziewczynę, o przepięknym głosie. Widać było, że kocha śpiewać. Po skończonej piosence dziewczyna zobaczyła mnie i się wystraszyła
- przepraszam, nie powinaom jej dotykać
- Nic się nie stało, przepięknie śpiewsz
- Ha śmieszny jesteś wiesz o tym
- tak wiem ale naprawdę nie żartuję śpiewasz z wielka pasjom
- pasja.. moją pasją jest taniec ... uwielbiam śpiewać sprawia mi to wiele radości chciała bym zostać zawodowom tancerkom i piosenkarkom to moje największe marzenie
-marzenia są po to aby je spełniać, a ty masz talent
- może kiedyś narazie to tylko wielka pasja, chodźmy już bo zaczną coś podejrzewać - odpowiedziała i pociągnęła mnie za sobą . Tuż przed salonem chwyciłem ja za nadgarstek i odwróciłem do siebie
- Dam Ci spokuj jak mi coś zaśpiewsz później co ty na to
- dobra, ale chodź już
Pociągnęła mnie i weszlismy gdzie siedziała całą reszta znajomych i grała w twistera
- Co wy racie be ze mnie przecież to moja ulubiona gra - krzyknął Liam
-No sory jakos tak wyszła nie wracaliście to postanowiliśmy zacząć bez was- odpowiedział Zayn
- Jestem mistrzem -krzykął Liam - kto się ze mną zmierzy, czekam- dodał
- Ja z chęciom - odpowiedziałam i podeszłam do Li
- O stary nie wiesz w co się pakujesz ona nigdy jeszcze nie przegrała w to- dodała Lola
- zobaczymy to o co gramy
- o to że zjesz nutelę łyżeczkom
- nie tylko nie to błagam wszystko tylko nie to proszę Tini błagam
- co boisz się az tak bardzo tej łyżeczki
- błagam ,proszę cię
- dobra to masz jakś pomysł
- tak jak ty przegrasz to zaśpiewasz ze mną a jak ja przegram to zabieram Cię jutro do wesołego miasteczka, co ty na to
- zgoda- podałam chłopakowi rekę i od tamtej pory zaczeła się ostra rywalizacja. Graliśmy zacięcie czułem, że jż nie wytrzymuje w pewnym momencie upadła a ja na nią. Z bliska była jeszcze piękniejsz czułem jej bicie serca, czułem żę się w niej zakochuje
- ej Li złaź ze mnie jestes ciężki- powiedziała zwlając mnie z siebie
-no to wygrałem jestem boski boski Liam boski Liam- krzyczałem biegając wokół niej
- tak i co zadowolony
- bardzo bo zaśpiewsz ze mną a ja nie bedzę musiał oglądać łyżeczki
- no to masz powód do szczęscia
Chwyciłem gitarę i usiadłem na sofie grając melodie piosenki. Śpiewało mi się z nom cudownie, była nisamowita , kocham ją , ale czy ona pokocha mnie? czy cos poczuje do mnie? mam wielkom nadzieję bedęwlczył o nia o nas
i kolejny zero kom. trochę mi smutno z tego powodu ale trudo piszę bo to kocham i naet jak ktos tego nie czyta czytasz kom dzięki