wtorek, 6 maja 2014

Rozdział 2:

Jeżli czytasz to skomentuj:


Oczami Mariny:

Po powrocie do domu od razu weszłam na stronę boybendu. Chciałam wydrukować formularz zgłoszeń dla nas. Zajęło mi to najwyżej 5 minut. Po wydrukowaniu schowałam papier do teczki, a później do niebieskiej torebki. Musiałam jeszcze ustalić godzinę jutrzejszego i cały wieczór miałam dla siebie.
-Na trening musimy poświecić bynajmniej 3 godziny, no to może o 12. Tak to świetna pora muszę napisać do dziewczyn:
"Hej jutro trening o 12 "- wiadomość do Miśki, Carly, Majki i Loli.
Załatwione.

Oczami Nialla:

- Słuchajcie chłopaki. Wiecie ile grup tanecznych zapisało się do konkursu- powiedziałem do 4 przyjaciół.
- Domyślam się, wszędzie o tym mówią: telewizja, radio, internet- powiedział Lou.
- Może natrafimy na jakieś ładne dziewczyny- powiedział z uśmieszkiem na twarzy Harry.
- A tobie to tylko w głowie co?- zapytał Liam
- Nie no co ty, przecież ja taki nie jestem- mówił loczek.
- Tak, tak wiemy Harry- powiedział Zayn.

Oczami Martiny:

Zbliżał się wieczór, byłam zmęczona nie miałam na nic ochoty.
- Połżę się dzisiaj wcześniej- powiedziałam sama do siebie( często mówiłam do siebie, ale to szczegół).

Rano:
Obudziłam  się z uśmiechem na twarzy, nie wiedziałam, która godzina i się tym nie przejmowałam. Wstałam z uszka i udałam się do łazienki wykonać poraną toaletę. Zajeło mi to najwyżej 20 minut. Po wszystkim poszła do swojej garderoby i wyciągnełam z niej czarne rurki i krótki T-shert z nadrukiem na nogi włożyłam czarne trampki. Po wszystkim zeszłam zwinie jak kotka po schodach do kuchni. tm przygotowałam sobie płatki. Jedzą zerknełam na zegarek dochodziła 11. Szybko spakowałam w torbę, rzeczy potrzebne na trening.
 Wychodząc z domu  zabrałam jeszcze niebieską torebkę i klucze do samochodu. Po zamknięciu drzwi wrzuciłam klucze do torebki i ruszyłam do samochodu, po chwili  siedziałam już w samochodzie i ruszłam w stronę studia tanecznego.
 Droga do studja nie zajeła mi zbytnio dużo czasu, najwyżej jakieś 15 minut. Dojeżdzając zauważyłam smochód Carly. Po wyjściu z samochodu skierowałam się w stronę wejscia do budynku,w środku kierowałam się do dżwi od naszej sali prób. Wchodząc na salę zauważyłam Carle siedzącą na podłodze, ale gdy ja zobaczyłam nie mogłam w to uwierzyć co zobaczyłam.......



DZięki to już 2 rozdział nastepny ukarze sie niedługo sory za błedy wszelkie uwagi kierujcie w kom.:)

1 komentarz:

Unknown pisze...

świetny jest ten blog. Dopiero zajrzałam tutaj , ale mi się spodobało. Fajna się zapowiada historia, więcej opisów i dłuższe rozdziały i będę happy <3 Pisz dalej <3
Zapraszam również do siebie :
Nowy rozdział:
http://one-direction-in-our-life.blogspot.com/